Mój horyzont

Zmysłowość

Monika… Uwielbiam chodzić z Romkiem po zieloności. Nie tylko ze względu na jego głęboką, mądrą wiedzę(*), opowiadane historie z lat spędzonych na obserwacji przyrody, ale także dlatego, że jest moim Brakującym Zmysłem, uzupełnieniem tego, co u mnie jest nieco ułomne i czego mi brakuje do pełnego, komplementarnego chłonięcia zielonej rzeczywistości. Romek jest genialnym wprost wysłuchiwaczem […]

A przyrodnik to powinien pracować za darmo

Chyba na początek muszę podziękować za inspirację dwóm osobom z ‚mojego’ Parku oraz tym, którzy zareagowali emocjonalnie na krótki wpis na facebooku. Był on jak sądziłem jasno wyrażoną wątpliwością na temat tego, co przeczytałem w sieci, w poście pełnym żalu (tu niedosłownie): „…gdybyśmy dostali 2x więcej kasy to zrobilibyśmy inwentaryzację 2x lepiej…”

Zwierzyna w drzewostanie

Tym razem będzie o nomenklaturze, która działa na nas jak odgłos styropianu przeciąganego po szkle. Suchej, odzierającej z podmiotowości, wpychającej w bezwzględne ramy przedmiotowości. Niezdarnie opisującej to, co jest nieczłowiecze, odcinającej twardym ostrzem arogancji inne formy życia od wyższej formy – ludzkiej pychy.

Śpiew radosnego ptaka drongo*

Jak to się dzieje, że taki trochę niepozorny na pierwszy rzut oka ptak tak bardzo pobudza wyobraźnię i działa na ludzi jak syrena na żeglarzy? W tym cudzie uczestniczy mimo wszystko delikatny rodzaj urody i intrygujący głos. Czyli trochę jak w przypadku zdolnych i pięknych artystek.

Śmierć pięknych saren*

Umieranie jest nieodłączną częścią natury. Ostatni przystanek życia każdego nawet najmniejszego organizmu. Jesteśmy otoczeni śmiercią, bo dzieje się ona tuż obok nas i w nas. Dla higieny psychicznej staramy się o niej nie myśleć, nie zauważać, nie dotykać tematów związanych z przemijaniem, bo zwykle są bolesne lub budzą strach.

Moje nagrania audio

Nagrywanie odgłosów przyrody, szczególnie ptaków, stało się w ostatnich latach istotną częścią mojej pasji. Można powiedzieć, że przygoda zaczęła się poważniej w roku 2018 przed wyjazdem do N. Zelandii, kiedy to zaopatrzyłem się w całkiem wdzięczny zestaw.

Wilczy dylemat

To pierwszy tekst, który zapowiada cykl felietoników, które zamierzamy tworzyć wspólnie z Moniką. No to start!

Etyka i sóweczka

Wszyscy zachwycamy się licznymi zdjęciami sóweczek, udostępnianymi przez fotografów. Jest wiosna, a hormony ptakom buzują. Nic prostszego, jak pójść do lasu i udawać konkurenta o terytorium, najlepiej tak, żeby ptak siadł na gałęzi obok.

Wilcze gniazdo

Każdego roku w różnych częściach Polski udaje się znaleźć kilka wilczych gniazd. To o którym piszę jest kolejnym, szczęśliwym trafem. Parę rzeczy sprawia jednak, że to spotkanie było wyjątkowe, nie tylko dla mnie, ale także dla poznania zwyczajów gatunku w ogóle.

Śledź mnie na: facebookistagram
albo ja będę śledził Ciebie!