Moje nagrania audio

Nagrywanie odgłosów przyrody, szczególnie ptaków, stało się w ostatnich latach istotną częścią mojej pasji. Można powiedzieć, że przygoda zaczęła się poważniej od 2018, gdy przed wyjazdem do Nowej Zelandii zaopatrzyłem się w dobrej jakości sprzęt, tj. rejestrator Taskam i mikrofon kierunkowy Sennheiser. Co ważne dla terenowca – zestaw jest lekki i pozwala na dobre jakościowo nagrania, przy odpowiedniej odległości od obiektu i dobrych warunkach otoczenia. 

Kto nagrywa to wie, jak wiele jest obcych dźwięków, które powodują dyskomfort w uszach, przez co nagranie może mocno stracić. Oczywiście główną przeszkodą jest wiatr. Moimi ulubionymi miejscami do nagrywania, gdzie panuje jako taka cisza, są Dolina Biebrzy i Bieszczady. Ale i tam przecina ją często samolot, samochód, warkot pracującej pilarki, traktora, wystrzał czy krzyki ludzi.

W tym miejscu będę wrzucał i opisywał dźwięki, które udało mi się zarejestrować a które wg mnie są najciekawsze w moich zbiorach, a to ze względu na ich rzadkość, wrażenia czy moje emocjonalne podejście. Jest sezon, więc nie mam wiele czasu na to, ale może co jakiś czas postaram się wykroić jakąś chwilę, szczególnie przy niekorzystnej pogodzie. Zapraszam

 

Grupa rodzinna wilków w Górach Stołowych (marzec 2020)

Było już jakieś 2 godziny po zachodzie słońca a ja właśnie nagrywałem samca włochatki, który pohukiwał nade mną z korony wysokiego świerka. Gdy usłyszałem głos syren przerwałem nagranie. To jeden z tych dźwięków, które bardzo je psuje. Syreny jednak zastymulowały do wycia wilki, które były jak oceniam ok. 1 km ode mnie. Poniżej ten głos. Wilki w G. Stołowych zawsze będą mi się kojarzyć z Arturem Taborem. W sumie niedaleko od tego właśnie miejsca widzieliśmy samicę w kwietniu 2000 roku, kiedy Artur kręcił tu film o Górach Stołowych. Szliśmy wtedy spod dziupli włochatki (jej ujęcie jest też w filmie „Sowy Polski„). Ciekawe zakrzywienie czasu pomiędzy tamtym a tym dniem, prawda?

Śledź mnie na: facebookistagram
albo ja będę śledził Ciebie!