Początek 2022

Co w terenie piszczy?

Na nudę narzekać nie można. Na Lubelszczyźnie szukaliśmy gniazd żurawi. Zebrał się całkiem ciekawy materiał do jesiennej obróbki. Odwiedziliśmy też z Marcinem i Markiem naszą Polesię pod Chełmem, która od roku lata po Europie z nadajnikiem. Była w stadzie ponad 30 żurawi na łące, ale akurat postanowiły przemieścić się na odległy zbiornik. Marne zdjęcie poniżej. Widać, że młoda, ale szatę ma bardziej dojrzałą niż niektóre towarzyszące jej młodziaki. Wiosna w Sobiborze również zaowocowała paroma, fajnymi znaleziskami, ale już powoli się stamtąd wycofujemy. Aż dziwne, że do tej pory nie utworzono tam obszaru Natura 2000. Na pewno z jakiś idiotycznych pobudek, pewnie ekonomicznych. Lubelski RDOŚ do odważnych nie należy. W lasach nie dzieje się tam wcale lepiej niż gdzie indziej. Może w końcu kiedyś uda się choć zablokować prace leśne w sezonie, gdzie nagminnie usuwane są drzewa z lęgami ptaków. W Górach Stołowych pomagam przy realizacji filmu o dzięciołach świata, którą kręci ekipa z USA. Miło obserwować profesjonalistów przy pracy i cieszę się, że część tej obiecującej produkcji powstaje u nas. W tym roku znów włochatki lęgną się w świerkach (dawniej w dziuplach dzięcioła czarnego w bukach) a na modrzewiu udało mi się wypatrzeć pierwsze w historii dla tego obszaru gniazdo kruka na drzewie (wszystkie dotychczas były na skałach).
Uczestniczę też w ciekawym projekcie inwentaryzacji sóweczki w północnej Wielkopolsce, w części Puszczy Noteckiej. Kiedyś przemierzałem ją na obozie wędrownym w podstawówce, potem już na studiach z plecakiem całą od zachodu na wschód. Pamiętam jak szukaliśmy miejsca na nocleg w spalonych wówczas lasach i wypalone mrowiska wyglądające jak leje po bombach. Puszcza brzmi dumnie i raczej nie pasuje do tego miejsca, no ale to oczywiście nazwa historyczna i trudno z tym dyskutować. Sóweczki są, niestety jak na lekarstwo, ale może przy drugiej kontroli jakieś się jeszcze ujawnią. Jednak na zdrowy rozsądek: czy chodzi o to, by było ich wiele, czy żeby się przekonać czy są i dlaczego akurat tyle a nie więcej czy mniej? No i co trzeba zrobić, by było im tu dobrze 🙂

Póki co w ruch poszedł rower i sprzęto do wspinaczki. Kajak czeka na stopę wody pod kilem 🙂

Śledź mnie na: facebookistagram
albo ja będę śledził Ciebie!