Jedną z aktywności w ramach działania Fundacji dla Przyrody jest obsługa czterech kamer online. Dwie usytuowane na stałe oraz jedna przenośna mają naprawdę imponujące możliwości (tutaj link do YT – trzeba wejść do kamer na żywo). Zasilanie odbywa się z panelów słonecznych połączonych z pojemnymi akumulatorami, więc nawet przy złej pogodzie nadają przez kilka dni. Dwie kolejne są przenośne, z tego jedna pozwala wyłącznie na przybliżenie. Wszystkie działają całodobowo, nocą wysyłają obraz w podczerwieni.

Z fotela w domu sterujemy ich obrotem i przybliżeniem, która wynosi 32x. Na Siemieniu liczymy i odczytujemy bieliki, ale też inne ptaki, które się tam pojawiają, jak np. rycyki, rybitwy rzeczne, mewy białogłowe. W tym roku (stan na VIII) odczytaliśmy 30 ptaków z obrączkami. Udało się nawet odczytać szczudłaki i rybitwy wielkodziobe. Wiele z tych odczytów jest pierwszymi po wielu latach. Wszystkie stwierdzenia wprowadzamy na bieżąco do bazy Polringu. Kamera na Bagnie Bubnów działa od niedawna. Tutaj głównie liczymy nocujące żurawie oraz notujemy ich aktywność. W dzień przed kamerami polują często czaple białe i odpoczywają dziesiątki gęgaw. Z rzadkości zdarzyła się na razie tylko czapla nadobna. Wiosną mieliśmy też kamerę przy gnieździe żurawia, podobnie jak w ubiegłym roku. Długo obserwowaliśmy powracającą rodzinkę na bagno, do czasu aż rolnik nie przejechał po kablu kosiarką…

No i jeszcze jedno. Mikrofony w kamerach podłączone są do usługi BirdNet. Dzięki temu mamy podgląd na aktywność głosową ptaków, możemy weryfikować ich obecność (próbki są do przejrzenia) no i dostajemy informacje o ciekawych pojawach.
Ojcem chrzestnym pomysłu jest Michał S. i to Jego zasługa, że wszystko tam tak pięknie hula!





Premiera książki „Strrraszne sowy” mojego autorstwa miała miejsce na Festiwalu Przyrody w Lublinie w maju 2026 r. To druga w serii po „Strrraszny pająkach” Moniki Klimowicz-Kominowskiej wydawnictwa Natura Libri. Obie przepięknie ilustrowane przez Agatę Matraś.
W założeniu książka miała być przeznaczona dla młodego czytelnika, ale ostatecznie obie części raczej nie mają jakiegokolwiek wieku granicznego. Pierwsza ma z pewnością duży ładunek terapeutyczny. Przy sowach z kolei dbałem, by uczyć traktować je z szacunkiem i pamiętać o ich dzikiej naturze. Już szykujemy się z Moniką na wspólną, trzecią część. Tym razem będzie o gadach.
Tutaj link do sklepu.
Tu z kolei krótki filmik o przedsięwzięciu stworzony przez Wydawnictwo
Krótkie podsumowanie mojego 2025 roku w obrazkach z dodatkiem krótkiego komentarza. Kolejność przypadkowa.
1. Nauka obywatelska
- Xeno canto – na koniec roku doszedłem do 3350 nagrań 373 gatunków zwierząt. Pojawiła się możliwość wrzucania innych niż ptaki organizmów. Czasem z tego korzystam. Nagrywanie, analiza, zasilanie tej bazy, sporo zjadają mi obecnie czasu. Ale mam też z tego powodu ogromną frajdę. No i pojawił się nareszcie w moim zasięgu talerz Telinga, który kupiliśmy dla podpory działań Fundcji dla Przyrody. Duży, nieco nieporęczny w terenie, ale daje świetne efekty. Sporo używam też automatycznych rejestratorów.
- Ornitho.pl – poniżej mapa wpisów z 2025 r. Skupiam się głównie na pełnych listach i rzadszych obserwacjach i właściwie tylko ptakach. A co najważniejsze – patrzenie na ptaki to naprawdę wielka przyjemność.

- iNaturaList – niestety zabrakło do 1 tys. gatunków 18, ale pewnie przy planowanej niedługo podróży za ocean to się szybko ziści. Skupiam się głównie na bezkręgowcach. Nie wpisuję tu ptaków, czasem jedynie martwe. Wyłącznie zdjęcia, ostatnio też w podczerwieni!


iNaturalist z pożytkiem dla siebie i nauki
- eBird – tu z zasady wyłącznie ptaki i za granicą PL, z Polski czasem filmy. Obecnie na stronie 362 filmy i 1252 zdjęcia ptaków.
- Monitoring Ptaków Polski (mppl i mpg)

liczenia w ramach Monitoringu Pospolitych Ptaków Lęgowych
- Filmy na YouTube – na razie 118 różnorakich filmów, zwykle jakieś pojedyncze obserwacje zwierząt. Ale bywają też kompilacje, jak ta z początku sezonu 2025
2. Wyjazdy
- Włochy – PN Cinque Terra

- Gambia – Afryka
- Andaluzja – Hiszpania


- Czechy – wielokrotnie, z wyróżnieniem na Pragę

3. Wykłady. Doliczyłem się ich w 2025 roku 14, w tym po raz 7. gościłem na \”Wszechnicy Biebrzańskiej\”, przeprowadziłem 2 szkolenia dla członków OTOP z rozpoznawania a także miałem prezentacje na \”Ptasim Pikniku\” w m. Łękuk, w Poleskim PN oraz na \”Festiwalu Przyrody\” w Lublinie. Całość na podstronie Aktywności
Tutaj o podglądaniu gniazda żurawi z Festiwalu Przyrody w Lublinie
4. Organizacje
a. Fundacja dla Przyrody – moje oczko w głowie. Świetnie się w gronie dogadujemy. Tutaj aktywność związana m.in:
- Kamerka przy gnieździe żurawia
- Wieszanie i kontrola koszy
- Inwentaryzacja puchacza
- Żurawie i wilki
- Kamerka na Siemieniu

Bielik z kamery online na Siemieniu

Wielofunkcyjne wykorzystanie Marka

Ze stoiskiem Fundacji dla Przyrody na jednym z festynów

do jednego z licznych koszy wszedł nareszcie pierwszy puchacz
b. Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków
- Zlot i prezentacje tamże
- szkolenia dla członków
- artykuły do \”Ptaków\”
- OTOP koordynuje też Ministerialny monitoring ptaków krajowych w którym uczestniczę: liczenia ptaków pospolitych (MPPL) pod Polanicą i ptaków gór (MPG) na Śnieżniku

przy dziupli dzięcioła trójpalczastego w Masywie Śnieżnika

Tradycyjna noc w trawie na szczycie

pierwsze gniazdo od wielu lat na DLN
5. Pasje obok.

jedna z pasji od paru lat

zdarza mi się coś narysować od czasu do czasu. A powinienem częściej…

młody wilk w Poleskim PN, którego udało mi się sfotografować i nagrać

Oki – otrzymuje tytuł najczęściej fotografowanego przeze mnie obiektu 2025 roku 🙂


I-III 2025
- Najważniejszym dla mnie wydarzeniem pierwszej dekady ’25 był 2-tygodniowy wyjazd do Gambii, pierwszy, afrykański. Z dala od hoteli, zgiełku, blisko rzeki, morza, przyrody, ludzi. Oczywiście nie dało się nie widzieć brudu, biedy, beznadziei, ale widziałem też ładnych ludzi zewnętrznie i wewnętrznie, wesołych „pomimo”, uczynnych, szczerych, wdzięcznych. Udało się tu zachować fragmenty przyrody, choć napór człowieka jest dość spory. Mimo, że przyjechaliśmy tu głównie popatrzeć na ptaki, to jednak na topie były spotkania z naczelnymi: szympansami, pawianami i gerezenkami rudymi. Na pewno niedługo o tym więcej napiszę (plus galeria zdjęć i film).
- Stałem się pełnoprawnym członkiem Fundacji dla Przyrody. W żadnej z organizacji, której byłem członkiem, nie mogłem spełniać się tak bardzo jak tutaj. Obok tego, że mamy świetną atmosferę, to jest też czas na teren, działania, pisanie, dysputy. Trudno tu siedzieć z założonymi rękami. A przewaga tej małej organizacji, w której jest raptem 6 osób polega na tym, że w liczniku jesteśmy bardzo różni, zaś w mianowniku mamy zapisaną ciekawość przyrody i troskę o nią.
- Kontynuujemy inwentaryzację żurawia na Polesiu. Póki co 10 gniazd, choć na początku wyglądało beznadziejnie, bo susza niemiłosierna. Ale i tak jest dużo gorzej niż w latach poprzednich. Pod koniec marca uruchomiliśmy przekaz online z gniazda żurawia. Dwie transmisje już były w ubiegłym roku i wcześniej spod gniazda puszczyka mszarnego, ale żadna z nich nie odbywała się w tak pięknych okolicznościach przyrody (link)
- Kamil z Gosią otworzyli już oficjalnie wydawnictwo Natura Libri. Pomagam nieco przy pierwszym dziele jakim są „Pająki” z serii „Strrraszne” autorstwa Moniki. Potem na warsztat idą moje sowy…
- Aż pięć wystąpień o sowach, z tego 4 w ramach „Nocy Sów” wraz z nocnym napatrywaniem – w Turku, na Mazurach, w parkach narodowych G. Stołowych i Narwiańskim oraz w Solarni na G. Śląsku. To ostatnie dotyczyło spotkania stricte ornitologicznego.
- Lecimy z Michałem i Markiem z projektem inwentaryzacji puchacza na Lubelszczyźnie. Bazujemy przede wszystkim na analizie rejestratorów audio wywieszanych na drzewach w potencjalnych i historycznych stanowiskach. Główne prace terenowe prowadzi Marek, który świetnie orientuje się w tamtejszych realiach. Pomagam jak mogę, często z dystansu
- Sowy w G. Stołowych niemrawo. Choroba, pogoda itp. nieco krzyżują plany. Ciągnę postanowienie, że w teren jedynie rowerem, nieco ogranicza aktywność.
- Na stronie fb PNGS rozpocząłem cykl filmowy z ptakami. Śpiewy i nie tylko

prace w ramach projektu poszukiwania puchaczy na Lubelszczyźnie

buty zdzieram regularnie. RIP
Rok 2024 – jaki był? Ostatnio każdy kolejny rok wydaje się ważny i przełomowy. Z obecnym związane jest jedno ważne postanowienie, gdyż kończę aktywność związaną z pracami naukowymi, choć jeszcze ostatnie trzy muszę sfinalizować. To te, które są na etapie między pomysłem i zebraniem danych w terenie a podsumowaniem i napisaniem. Dla mnie bardzo ważne (dotyczą włochatki, sóweczki i uszatki błotnej). Jeśli pracujesz w instytucji naukowej, publikacje są niezbędne. Tak było w Parku do chwili, gdy dyrektor rozwiązał pracownię naukową z racji braku zaangażowania kilku osób i jakiejś fikuśnej wizji bycia filią RDOŚ. Nie znaczy to, że poddałem się złotemu cielcowi i zapomniałem o misji. Priorytetowo muszę jednak traktować te pola, gdzie obok satysfakcji są też korzyści finansowe.

kozica na Śnieżniku
- Pierwsze dwa miesiące roku jeszcze w Australii. Udało mi się przekazać wrażenia z 3-miesięcznego pobytu w kilku miejscach (tutaj sumuję), w tym na zlocie OTOP.
- W PN Gór Stołowych niezmiennie na 1/4 etatu. Inwentaryzacje, weryfikacje stref, poszukiwania gniazd włochatek. W teren jeździłem wyłącznie rowerem, z czego jestem szczególnie dumny, bo do tej pory wykorzystywałem zwykle prywatny samochód, kiepsko na tym wychodząc finansowo. Rower często zostawiałem w krzakach i penetrowałem góry pieszo. Słowem: ratujemy planetę! 😉 Chciałbym być optymistą, ale i tak widzę, jak zjeżdżamy z równi pochyłej.

wschód
- Trzy oficjalne wycieczki po PNGS, porozumieniu z SP Słone i działem edukacji Parku: na Dzień Ptaków, rowerowo-przyrodnicza na Dzień Ziemi i w ramach jesiennej migracji obserwacje nad Pasterką.
- Namaszczono mnie na członka zarządu Fundacji dla Przyrody z nr 6. Niewiele to zmienia w moim podejściu po 3 latach wspólnych działań, ale miło czuć się częścią twórczej grupki. Bardzo mi z nimi po drodze, gdyż mamy podobne myślenie i oczekiwania, a siła fundacji tkwi w różnorodnych umiejętnościach każdej z osób i wspólnym myśleniu. Łączy nas uwielbienie do przyrody, mamy podobną energię i zasady etyczne, szanujemy się wzajemnie i pomagamy. Wiosną skupialiśmy się na badaniu żurawi, jesienią sporo czasu strawiliśmy przy kamerze na żywo z Siemienia, dzięki czemu udało się odczytać obrączki 12 bielików z których tylko jeden był odnotowany wcześniej (na kanale YouTube Fundacji udostępnionych jest kilka filmów z tego miejsca).

obserwacje na Lubelszczyźnie

muchołówka żałobna na Podlasiu

wieszamy kosze dla sów
- Osobnej notatki wymaga na pewno Festiwal Przyrody w Lublinie pod auspicjami Fundacji dla Przyrody. Miałem tam dwa wystąpienia: o sowach oraz z Moniką Klimowicz o nauce obywatelskiej. Cudowna impreza i jestem pewny, że w przyszłości będzie dużo szerzej znana. Szkoda, że tak mało przyrodników ulega pokusie, by tu się pojawić. Nie znam nic bardziej emocjonalnie mocnego, jak diaporamy przyrodnicze przy muzyce na żywo.
- Choć rozstałem się z zarządem OTOP (ze starego składu został tylko Krzysiek), to wciąż blisko organizacji, bo artykuły w Ptakach, szkolenie online z rozpoznawania ptaków i prezentacje na zlocie. Dzieje się sporo w OTOP i patrzę jak rośnie w siłę a ptakom żyje się dostatniej 😉

żołny pod Głogowem
- Nauka obywatelska, czyli:
- xeno-canto – wrzuciłem sporo nagrań, ale jeszcze ponad 600 plików dźwiękowych z Australii czeka na swoją kolej. No tej aktywności w związku z nowymi postanowieniami nie zarzucę.
- iNaturalist – tu wrzucam głównie rośliny i bezkręgowce oraz kręgowce podczas eskapad zagranicznych. Wszystko prócz ptaków. Niewiele ponad 1 tys. rekordów i 723 gatunki.
- eBird – używałem wyłącznie poza granicami kraju. Z Australii zapisałem 125 list obserwacji.
- Ornitho.pl – wszystkie obserwacje krajowe ptaków.

modraszek

obiekt do iNaturalist
- Prawie tradycją stało się, że w roku zdarza się jakieś małe ornitologiczne odkrycie. W tym jest pierwsza na Lubelszczyźnie kolonia ślepowrona, którą znaleźliśmy razem (też tradycyjnie) z Markiem K. Towarzyszyły im lęgowe czaple białe. To zdaje się najdalej na północ wysunięta kolonia w kraju. Cieszy mnie też gniazdo zimorodka w leśnym wykrocie i gniazdo żurawia z 3 jajami (w sumie takich znaleźliśmy 3). O syczka się niestety tylko otarłem…

ślepowron
- Wyjazdy:
- Australia południowa i centralna – od początku roku do połowy II

-
- Włochy, Padwa, przyrodniczo jedynie w Zatoce Weneckiej

iNaturalist pod Padwą
-
- południowa Albania na rowerze z Adamem i ekipą. Ależ wyprawa!

rz. Viosa w Albanii
-
- muzea w Londynie. Muzeum Naturalne cudowne. Co szczególnie? Chyba ta stara kolekcja kolibrów, oryginalny Archeopteryx i alka olbrzymia.
- Bawaria – urodziny Krzyśka, łażenie po górach.

Bawaria
-
- na Biebrzy z prof. Andrzejem Dyrczem w ramach Wszechnicy!

z Beatą i Andrzejem Dyrczem na Biebrzy
-
- Z chłopakami z Fundacji wybraliśmy się na poszukiwania naszych żurawi do PN Hortobagy. To moja piąta wizyta tamże, tym razem po długiej przerwie. Krótko ale bardzo intensywnie. Wisienką na torcie było 8 dropi!

na wieży obserwacyjnej
- Koncerty: Nick Cave & the Bad Seeds w Pradze, Raz Dwa Trzy, Pablopavo, Lech Janerka (po wielu wielu latach z nową, piękną płytą), Andrzej Sikorowski z Mają, Wolna Grupa Bukowina (nareszcie!!! ależ mają przebojów!), Renata Przemyk, Wadada w Lublinie.

koncert Grupy Pod Budą
- Ponad 4,5 tys. zdjęć, nie licząc tych z Australii, prawie 2 tys. godzin z muzyką i podkastami w tle, setki kilometrów w nogach i na rowerze. No ale to tylko liczby, które tak naprawdę niewiele mówią. Może tylko tyle, że człowiek żyje i się dużo rusza 😉

żuraw w lesie

żółw błotny na Polesiu

kapliczka

chata pod granicą wschodnią

gronostaj i srokosz

krzyżówka z bielactwem

polująca sóweczka

żurawie i samotnik

nocleg w lesie

dzięcioł czarny

podlot sóweczki

sarny

pokrzewka wąsata w Albanii

świergotek łąkowy na Śnieżniku
Australia 2023/24 – relacje z pobytu
Nareszcie porządkuję nieco materiały z Australii. Nie zdecydowałem się na osobny tekst tutaj, za to opublikowałem trzy felietony z tego pobytu: dwa na łamach Ekogadki – o ssakach i papugach („Kto nie skacze ten nie mieszka w Australii” i „Australia papugami stoi„), oraz w „Ptakach” OTOP, oczywiście o ptakach („Romek w krainie kangurów„) kontynentu. Na koniec wrzuciłem całą prezentację ze spotkania online z członkami OTOP w maju 2026 r., również pod tytułem „Romek w krainie kangurów” (udostępniam poniżej).
Pierwszy z tytułów ma korzenie w Czechach, ostatni oczywiście jest parafrazą tytułu jednej z serii książek Alfreda Szklarskiego o podróżach Tomka Wilmowskiego. Powoli wrzucam głosy ptaków stamtąd na xeno-canto, zaś na YouTube zamieściłem krótki spot ze zlotu OTOP oraz pierwszy z kilku planowanych filmów. Tu akurat wybrane ujęcia ssaków, z których dwa uważam za szczególne: wędrująca koala i żerująca kolczatka. Koala była dużym fartem, bo rzadko schodzi na ziemię, a wędruje jeszcze rzadziej. Z kolei ruchy kolczatki pokonującej leżącą kłodę po prostu udało mi się przewidzieć. To wbrew pozorom trudny przeciwnik, jeśli chodzi o filmowanie.
Żurawie w PN Hortobagy. Rekonesans z Fundacją dla Przyrody i Poleskim PN 10-13 X 2024

ekipa w całości

żurawie i ostrzelany dom
Krótki ale bardzo intensywny wypad na pusztę Wielkiej Równiny Węgierskiej w poszukiwaniu żurawi. Jeśli ma się odpowiednie towarzystwo to wyjazd może być i wesoły i merytoryczny.

pasterz
Tak nasz wypad ornitologiczny opisaliśmy na stronie fb Fundacji dla Przyrody w ramach projektu „Wędrówki Lubelskich Żurawi” (nieco zmienione):

żurawie zlatujące się na noclegowisko

tu są gdzieś nasze żurawie z nadajnikami



żurawie i ostrzelany dom

na wieży obserwacyjnej
Noc 6 IV 2024 w G. Stołowych, czyli nie tylko ptakami człowiek żyje
Jadąc nocą rowerem przez G. Stołowych dojrzałem w kilku miejscach na drodze migoczące, malutkie, punktowe światełka. Pomyślałem oczywiście o świetliku. Jednak gdy stawałem, migotanie ustępowało. Źródłem okazał się być pająk, krzeczek naziemnik, Trochosa terricola, należący do pogońcowatych. Poluje nocą czekając cierpliwie na najmniejsze drgania gruntu wywołane przez potencjalne ofiary. Światło, gdy trafia na błonę odblaskową w oku (tapetum lucidum zbudowane z kryształków guaniny), odbija się identycznie jak u naszych kotów. To najlepszy sposób, by znaleźć tego zaledwie 1 cm pajączka. Podobno wzrok i tzw. „świadomość przestrzenną” mają najlepszą wśród naszych Arachnida, czego następstwem są fikuśne rytuały godowe. Jego zdolności pozwoliły mu pretendować do miana wilka wśród pająków – ang. Wolf Spider. A migotanie? To zapewne wynik padania światła pod różnym kątem na błonę kilku par oczu, gdy źródło światła przemieszcza się.


Australia 2023/24
Na przełomie roku przeżywam przygodę australijską. Dość regularnie opowiadam o tym na swoim profilu facebookowym, gdzie zapraszam do śledzenia. Już widzę, że nie uda mi się niestety podjąć tematu badań ornitologicznych. Awifauna jest tu dobrze rozpoznana i musiałby się chyba zdarzyć cud, bym rzeczywiście coś cennego znalazł, co byłoby warte większego nakładu pracy. Dlatego skupiam się na poznaniu przyrody i regularnie wrzucam obserwacje do eBird, a także silniej zacząłem wykorzystywać iNaturalist, gdzie wprowadzam spotkania z organizmami innymi niż ptaki. Gromadzę też nagrania audio i filmy, ale to uporządkować będę mógł dopiero po powrocie. Przyznam, że mam dużą frajdę z samodzielnego szukania i rozpoznawania gatunków i ich głosów. Z ptaków, które obiecałem sobie zobaczyć, został jeden, może dwa. Ale nie powiem jakie, by nie zapeszać. Jest wciąż szansa, bo przede mną jeszcze miesiąc pobytu.
2023 zacząłem na Borneo (tu film) a skończyłem w Australii. Zagłosować przed wyjazdem zdążyłem i wracam wkrótce do nowej ojczyzny, gdzie właśnie sprząta się bałagan i wyplenia cwaniactwo oraz złodziejstwo, więc póki co przestałem myśleć o emigracji.

Borneo

Borneo

Borneo
To co udało się zrobić:
- Badania nad włochatką w Sudetach i na Pomorzu, poszukiwania dzięcioła trójpalczastego i siwerniaka na Śnieżniku.

włochatka

dzięcioł trójpalczasty
- Żuraw na Lubelszczyźnie, działania ochronne i współpraca z Fundacja dla Przyrody z Lublina układająca się idealnie. Tam też Festiwal Przyrody w maju.

FdP – edukacja

gniazdo żurawia
- Pożegnałem się z Hyundaiem Santa Fe, a właściwie on ze mną, bo już nie dawał rady. Chyba pierwszy raz w życiu zakręciła mi się łezka w oku za odjeżdżającą furą. Przejechałem nim ponad 250 tys. km.

auto i rower
- Wyprawa rowerowa 7Rivers, w 7 dni 700 km z Lublina do Wilna, które obchodziło 700 lat od założenia. Każdego dnia rano dodatkowo zajęcia z dzieciakami w szkołach o wodzie i ptakach. Genialny pomysł Adama, świetnego kompana podróży.


Wilno i klucz żurawi
- Zjazdem członków OTOP w Rogowie zakończyłem przygodę z zarządem. Mocno trzymam kciuki za OTOP, a właściwie za przyrodę i wspaniałych ludzi, którzy tam działają.

OTOP zjazd
- Dużo terenu, roweru, strzelania z łuku, fotografowania, filmowania, słuchania muzyki, czytania, ale głównie artykułów naukowych. W bazie nagrań xeno-canto przekroczyłem 2.5 tys. Zbyt mało kajaków, choć kilka razy się zdarzyło. W sumie nieważne ile. Ważne, że się człowiek spełniał.

modraszek

ważki do iNaturalist
- Wiedzę na temat ptaków w Sudetach przelałem na tablice informacyjne na Śnieżniku (na szczycie w wieży, ale chyba nigdy nie zobaczę, bo nie planuję wejścia z powodów światopoglądowych) oraz w Górach Stołowych (Kręgielny Trakt w Parku Narodowym).

tablice w PNGS
- Koncertów kilka małych, z dużym, wyjątkowo superaśnym tj. Depeche Mode w Pradze.

świergotek drzewny

zaskroniec

strzyżyk

dzięcioł trójpalczasty
