Tym razem będzie o nomenklaturze, która działa na nas jak odgłos styropianu przeciąganego po szkle. Suchej, odzierającej z podmiotowości, wpychającej w bezwzględne ramy przedmiotowości. Niezdarnie opisującej to, co jest nieczłowiecze, odcinającej twardym ostrzem arogancji inne formy życia od wyższej formy – ludzkiej pychy.

(więcej…)